Strona główna>Noc Muzeów – Tomasz Bienek „Dwór Heroda”, Galeria Zwierz, Plac Konesera 6

Tomasz Bienek „Dwór Heroda”, Galeria Zwierz, Plac Konesera 6

Zapraszamy na wernisaż i wystawę Tomasza Bieneka „Dwór Heroda” w  Galerii Zwierz Michała Torzeckiego.

Wernisaż odbędzie się 13 maja w godzinach 19:00-22:00
Podczas Nocy Muzeów 14 maja wystawa będzie otwarta w godzinach 18:00- 24:00.
Wystawa będzie dostępna dla publiczności 13-20 maja.

Autor pisze o cyklu:

Jakiś czas temu, bardzo intensywnie wracała do mnie biblijna historia Trzech Króli, lub jak kto woli „Mędrców ze Wschodu”.

Próbując się „wmyśleć” w tę historię, zobaczyłem w niej osobiste poszukiwania duchowe.

Oto mamy grupę magów, personifikację „innego”, obcego, którzy wkraczają na dwór Heroda. Obcy to ktoś kto ma szanse zobaczyć porządek zastanego świata z pozycji EKS-centrycznej (czyli spoza układu) i w tej historii widzimy hierarchiczny, zanurzony w porządku władzy i pieniądza świat Heroda… Króla, ale i personifikację siły, splendoru… dominacji materii nad duchem, świata zabawy i hedonistycznej przyjemności. Świata  zanurzonego w ciele i na tym ciele poprzestającym.

Goście, chcąc powitać „nowego Króla Żydowskiego”, spotykają się z przerażeniem(sic!) Heroda i JEGO DWORU. Uderzająca była tu dla mnie nie tyleż zasadna reakcja samego Króla – bo jego władza w jednej chwili została zagrożona, co całego otoczenia. Bo oto przyjezdni próbują wywrócić doczesny porządek. Uderzają w sam trzon wartości, na których  zbudowany został Ten (nadworny) Świat. Zatem dotychczasowy układ zaczyna się chwiać. Nie chce przyjąć „dobrej nowiny”, zatem przyjezdni zostają czym prędzej przepędzeni z dworu…

Ruszają na pustynię, co staje się metaforą odrzucenia „tego świata”, wkroczenia w ciemność, pustkę.

Tę część odczytałem jako historię konfrontacji z własną tożsamością duchową, Zobaczyłem w tym fragmencie obraz duszy, która chce się przebić przez zasłonę złudzeń, w których  przebywa.

Jest jednak Światło, pustka nie jest bezkresna!

Ciemność nie zalewa duszy po brzegi!

Gdzieś na horyzoncie błyska światło jako azymut kierunku poszukiwań – to Gwiazda Betlejemska, a pod nią rodzi się …miłość.

Zatem cały ten cykl to opowieść o niespełnionym poszukiwaniu Miłości. Niezaspokojonej duszy, która chce sie „wtulić” w ramiona Absolutu, spocząć w źródle swojej tożsamości.

Nie wiem, kim albo czym jest Bóg? Czy jest Osobową siłą? Czy energią przenikającą świat? Czy też źródłem, które tryska na dnie mojej tożsamości. Pozostaję więc sam z tym pytaniem, w asyście „Mędrców ze Wschodu”, którzy jeszcze nie znaleźli, bo nadal są w drodze…

pozostałe wydarzenia
www.bieniektomek.com